Postrzeganie

To co mnie smieszy u wielu ludzi, to ich przekonanie że są doskonałymi obserwatorami. Często można się spotkać z sytuacją, że dana osoba pisze, badź mówi o sobie że lubi obserwować. Wielu sie szczyci że sa znawcami ludzi.

Mam prawo się z tego smiać, ponieważ sam poświęciłem wiele czasu na smianie się z własnej głupoty. Czym się ona przejawiała? Byłem świecie przekonany że przeswietlam ludzi na wylot, że wiem, że jestem mistrzem oceniania ludzi. Moje przekonanie, wiele razy boleśnie dla mnie, zweryfikowało samo życie. I dzięki tym życiowym klapsom zdobyłem mądrość, coś niezwykle przyjemnego. Ale o tym powiemy sobie później.

Obserwujesz kogoś, i nagle czujesz ze zrozumiałeś kto to jest, jesteś w stanie opisac pewne cechy jego charakteru, a nawet duszy, prawda? tak czujemy. A jak to wyglada naprawdę?

Załóżmy że widzę dziewczynę. Widzę jej ciało, grymasy twarzy, sposób poruszania się, jestem w stanie ją opisać – cały ten opis jest jednakze kłamstwem. To co czujemy, to niby poznanie kogoś które nam przychodzi do głowy po ujrzeniu danego człowieka, to kojarzenie i nic wiecej. Jesli zranił Cię ktoś z jasnymi włosami a obserwowana osoba ma jasne włosy nastąpi skojarzenie, i uznasz tą osobę za niebezpieczną. Jesli osoba z grubymi udami Ci kiedyś zrobiła cos dobrego, uznasz ze jest w porządku, poczujesz przypływ sympatii. I teraz jest śmieszna sytuacja, gdyz widząc tę osobę z jasnymi włosami i grubymi udami, czujesz naprzemiennie a to strach, a to sympatię.

To co czujesz w danej sytuacji – to kojarzenie z pamięcią. Tak działa ten system u każdego człowieka. Jeśli mi nie wierzysz, spójrz prawdzie w oczy, i przyznaj szczerze – skoro jesteś taką doskonałą obserwatorką, to czemu tyle razy byłaś oszukiwana i zaskakiwana? no wlasnie. To nie zmysl obserwacji, a system skojarzeń.

Widząc krokodyla, uciekam bo kojarzę go jako istotę, z którą nie byłoby dla mnie zbyt zdrowo pograć w koci koci łapci. Widząc wielką, tłustą misiunię z zaschniętym majonezem na wielkich, pulchnych ustach, czuję obezwładniajacą mnie grozę i przerażenie. Jaskiniowiec który poszedł polować na mamuta, by przynieść jedzenie swojej obficie owłosionej kobiecie i dziecom czekającym w jaskini, i który się zapomniał bo spotkał kolegów z innego plemienia, i trochę z nimi zabalował sprzedajac za wino mamuta, wracając chwiejnym krokiem do swojej jaskini i widząc swą ukochaną z wielkim kawałkiem drewna w ręce, czuje ze musi uciekać, by się ratowac.

Ten system ma nam pomóc przetrwać, i jak każdy system który nam pomaga, ogranicza nas. Dzieki niemu mozemy przeżyc. Dzieki niemu, popełniamy głupstwa.

Widzac kogos, tak naprawdę widzisz swoja pamięć. Nakładasz na wszystko wokoło Ciebie wzorce ze swojej pamięci. To dlatego mistrzowie duchowi mówią ze swiat jest ilzuja, i tak naprawde nie istnieje. Jest to prawdą.

Owszem, inni ludzie istnieją. Ale to jak wszystko widzisz, to Twoje na nich nakładki, nic wiecej. Żyjesz w swojej bajce, zawsze :)) Każdy zyje w swoim swiecie. Obok siebie, ale z cała pewnoscią samotnie. To dlatego zawsze wam piszę, byscie się nie poswięcali innym ludziom, a max swoich wysiłków poswięcili sobie. Innych nie zmienicie nigdy, tylko siebie mozecie zmienić. Innym możecie robić za niewolnika, ale nie pomożecie im tak naprawdę. Istniejesz tylko Ty, a cała reszta, swiat, ludzie, to tylko Twoje na nich reakcje.

A więc dobrze. Co robić zeby życ lepiej z tym systemem? po pierwsze, uświadom sobie ze Twoja wiedza o ludziach, jest warta funta kłaków. Wywal wszystko co wiesz o życiu do kosza na smieci, tylko tyle jest to warte.

Po drugie, zacznij patrzeć na ludzi i swiat, bez kojarzenia go z pamięcią. Pamieć to coś co nie istnieje, to było, ale juz tego nie ma. Patrz świeżo na ludzi, na sytuacje, na miejsca. Cos bedzie w Tobie krzyczało, mówiło że to i tamto jest takie i takie, ale nie przejmuj się tym. To tylko system skojarzeń. Nagle zobaczysz jakie zycie moze być pasjonujące. Staniesz się smakoszem życia. Nigdy nie wiesz co moze się zdarzyć, swiat stanie się jedną wielką niespodzianką. Wiem ze nic nie wiem – oto moje credo życiowe. Gdy rozmawiam z kims, nie chcę widzieć w nim kogos kogo kiedys znałem, każdy jest inny, chcę widzieć tego z kim rozmawiam.

Inna bajka to jest intuicja, niezwykle rzadka i mylona prawie zawsze z systemem skojarzeń. Kobieca intuicja, hahaa :)) to czemu niemalze kazda kobieta jest nieszczesliwa? skoro ma taka intuicję, czemu trafia na drania? Albo na podłe kolezanki w pracy? można by mnożyć takie przykłady w nieskończoność.

Mimo to, intuicja istnieje. Głos w nas, mówiący nam zawsze prawdę obiektywna, nigdy subiektywną. Co do oceniania ludzi można sporo rzeczy zauwazyć – zgarbiony, cos z samooceną – ale moze też być nawyk garbienia się. Niepewnie chodzi, lękliwy – albo na kacu :)) itd itp. Proponuję wam, żeby osobom które twierdzą o posiadaniu intuicji zrobic test myślowy – jesli ta osoba ma mase problemów, jest skonfliktowana z otoczeniem, to na pewno nie korzysta z intuicji, tylko z systemu skojarzeń, i jest wściekła, ze jej oceny ludzi się nie sprawdzają.

To naprawdę świetna zabawa – patrz na ludzi, i wiedz ze to co czujesz o tym człowieku, jest kłamstwem. A Ty tego człowieka nie znasz, jest całkowitą tajemnicą. Każdy z nas jest taką tajemnicą. Dla mnie osobisie, każdy z was, moi drodzy, jest niezgłębioną tajemnicą, tajemnicą której nie smiem zaklasyfikować.

0 myśli na temat “Postrzeganie”

  1. to ze kobiety maja intuicje to fakt a dlaczego są nieszczesliwe ? dlatego ze.. zastanow sie a znajdziesz prostą odpowiedz,zareczam jedno nie wyklucza drugiego.Piszesz ze nie ma przeszlosci jest terazniejszosc to wygodne stwierdzenie ale czy znasz chociaz jedna osobe ktora tak wlasnie postepuje .Kazdy z nas sugeruje sie czyms , jezeli kogos zna to przeszloscia zwiazaną z ta wlasnie osoba jezeli nie zna to wyglądem, sposobem mowienia itd. Sam twierdzisz ze; nigdy zaden tluscioch , mezatka i cos tam jeszcze ,,wiec z gory cos zakladasz w stosunku do osoby z ktora np rozmawsz .Chcialabym zastosowac sie do Twoich rad sa bardzo piekne,i prawde mowiąc takie wlasnie postepowanie jak sugerujesz jest powodem moich rozlicznych problemow.Poruszasz pozyteczne , /ze tak powiem/ tematy jednak realia zycia wykluczaja wprowdzenie je w zycie

    1. Nie znajduję prostej odpowiedzi. Po prostu kobieca intuicja to mit, wielokrotnie udowadniany przez naukowców.Nikt nie mówi, a tym bardziej ja ze należy żyć ebz pamięci. Wyraźnie napsiałem ze ta zdolność daje nam życie. To co proponuję, to w chwilach kiedy nie jest to potrzebne, nie korzystać z tego, a przynajmniej mieć swiadomość że nasze patrzenie jest nieprawdziwe.Jak najbardziej da się tak żyć. Poczytaj coś o jodze, o Hunie, De Mello, Osho, o ludziach którzy medytują i co się dzieje z ich postrzeganiem. Ja tak czasami żyję, i jest to cos pięknego. Polecam jeszcze raz dokłądne przeczytanie artykułu.

  2. piszesz ze jestem np .ja ,dobrą obserwatorką a jestem oszukiwana ,Dlatego ze chociaz znam tych ludzi lub ocenialm żle nie znając ich, zufałam,odkladajac wszystko na bok i po raz kolejny oni zrobili to samo , a wiec ,,,,, sam widzisz Twoja naiwnosc jest zozbrajająca .

      1. nie musisz rozumieć ,A moze zbyt zajęty jestes swoimi wyobrazeniami .Ok sorka.Moje odpowdzi sa moze nielogiczne dla Ciebie a pytania niejasne.Trudno jest porozumiewac sie w ten sposob.Zresztą nie oczekuje odpowiedzi..Twoje artukuly jednak docieraja do mojej swiadomosci.

        1. Szczerze mówiąc, to co napisałaś z błędami, to jest bełkot, bez obrazy. Nie chce mi się siedzieć godzinami i wczytywać w to co chciałaś mi przekazać. Napisz czytelni pytania, a ja chętnie Ci odpowiem.

          1. no bo widzisz ja robie bledy,,jezeli Ci serce krwawi gdy czytasz analfabetkę to nie bede pisac bo ja nie umiem inaczej.A pytania nie bylo to tylko tzw, pisane myslenie moje. pa

          2. Nie krwawi mi serce przy błędach, mogą być jeśli nie umiesz bez nich pisać, ok. Jednakże sensu zdania nie rozumiem, i miło ze mnie teraz informujesz ze to był Twoj monolog wewnętrzny a nie pytanie.

  3. Większość ludzi korzysta z tych skojarzeń i pamięci, bo tak jest wygodniej i bezpieczniej. Na pewno wygodniej (bez wysiłku) i może bezpieczniej, ale nudno. Tak, świat jest wspaniałą niespodzianką a życie przygodą. Ale aby to dostrzec trzeba zaryzykować, zmienić myślenie i postrzeganie, zresetować zawartość „twardego dysku” Wynaga to sporo wysiłku i pracy nad sobą. Bywa, ze dostajemy od życia „klapsa”, płacimy cenę za to, czego się nauczyliśmy. Myślę, że nie należy jednak się tym zrażać. NIE MOŻNA BAĆ SIĘ NADEPTYWANIA NA PALCE JEŚLI CHCE SIĘ TAŃCZYĆ.Miłego weekendu.

  4. Ciekawe co się stało..na twoim blogu Mareczek zmienił fotkę a żadne fanki misiunie,serduszka,robaczki tego nie spostrzegły i nie skomentowały:))Nie żle wyglądasz patrząc na 170 kg Ciekawa jestem jakbyś wyglądał,patrząc na szczupłą kobietkę:)) Miło się patrzy na Ciebie.Pozdrawiam.

      1. To dobrze wyglądasz:))Wiesz ciekawi mnie pewna sprawa.Jak kwalifikujesz ludzi tzn czytelników swojego bloga do kategorii liżących Ci d….:))Co na to wpływa?

          1. Gorące pozdrowionka, buziaczki, całuski z języczkiem dla Mareczka :-))

          2. no wiesz, nie wiem, nie lubię analu, aTy jesteś jego gorącym zwolennikiem jak sie zorientowałam :-)))

          3. Dla Ciebie zrezygnuję z tej zyciowej radosci :)) Jednak liczę, że bedziesz chciała mi oddać siebie całą najpełniej jak się da…..uczucie można wyrazać na wiele sposóbów, takze analnie….za to pozwolę Ci po wszystkim zrobić mi kanapki, znaj moją łąskawość:))

          4. naprawdę, jestem pod wrażeniem, że sie tak poświęcasz:-)) a na kanapki możesz liczyś zawsze :-)) z czym lubisz? 🙂

          5. Z czymkolwiek zrobisz, zjem w poczuciu wdziecznosci i szacunku wobec Ciebie :)) byle nie z mięsem bo unikam jak mogę, i nie z serem bo mam po nim gazy.

          6. To pozostanie moją słodką tajemnicą :)) prawdziwy meżczyzna musi sobie od czasu do czasu porzadnie pierdnąć.

          7. no nie mogę:-)) jakie ja z Tobą prowadze fascynujące rozmowy 🙂 niewielu jest facetów z którymi tak swobodnie można porozmawiać o kupie, pierdzeniu i gazach ha ha :-))

          8. O kupie? o kupie to chyba z innymi facetami rozmawiasz, bo na pewno nie ze mną. Pomylili Ci się interlokutorzy Anetko :))

          9. nawiązałam do naszej rozmowy o porannym siedzeniu na klozecie, już nie pamiętasz? kiedyś o tym rozmawialiśmy :-)))

          10. Drogi Marku, jak uznam, że chcę z Toba pogadać na gg to sie po prostu odezwę:)), na razie są to po prostu luźne rozmowy tutaj i nie ma potrzeby gadania jeszcze na gg:)) wiem, że na pewno się na mnie za to nie obrazisz :))

          11. Cześć Anitko..no fajnie sobie rozmawiacie temacik interesujący.A o kupie to Mareczek mi kazał robić bo mnie bolał brzuszek:))Myślę,że każdy temat jest dobry do pogadania..choć nie wszyscy o nim mówią..Pewnie ci co nas czytają wezmą nas za zboczonych ludzi,że takie tematy są ale co tam inni:))…Pozdrawiam i całuski żebyś mi nie napisała tak jak Marek..”A gdzie są dla mnie pozdrowienia”

          12. Ojej no jak tak mogłam zapomieć o Mareczku..Pozdrawiam cieplutko i całusków miliony:))Czy już jesteś zadowolony:))

        1. To jest zart w moim stylu. Jasne ze was szanuję, niemniej tym wpisem okazuję sobie i wszystkim innym, ze mój sukces i zadowolenie nie zależy od nikogo, oprócz mnie.

          1. Robaczku, kiedy mnie odwiedzisz? 3 miesiace nie miałem kobiety, i wiesz …:))

  5. Marku, pisaleś o psychopatycznej misuini a potem dałeś tu swoje zdjęcie i to jeszcze z takim opisem? czy myślisz, że ona nie czyta nadal Twojego bloga? Tym, że podałeś jej telefony tylko ją rozjuszyłeś, poza tym jest to naruszenie ustawy o ochronie danach osobowych. Proponuję abyś usunął te numery jak najszybciej. Rozumiem, że za pomocą bloga szukasz kobiety swojego zycia, na pewno jest to sposób, ale równie niebezpieczny jak w realu 🙂 Marku czemu nosisz taki fryz??? Trochę a la skin albo dresiarz ? nie pasuje do Ciebie, grzywka i z przodu ok, ale zapuść sobie włoski po bokach 🙂

  6. Kobiety nie posiadają intuicji i to jest ściema. Gdyby tak było tyle kobiet nie pakowałoby się w głupie układy i nie płakałoby tak. Kobiety po prostu analizują zachowania i wyciągają wnioski bo są świetnymi obserwatorkami.

    1. Nawet fakty są przez nie źle interpretowane, skoro są w tak tragicznych układach. Te fakty, można symulować przez mowę ciała. Kobietę można zmanipulowac jak worek kartofli, faceta zresztą tez :))

  7. Witaj Mareczku! Dopiero weszłam na Twój blog i zobaczyłam nową fotkę. Przypomniało mi się pewne powiedzenie: „Nigdy nie mów nigdy” … zapewniałeś, że już nigdy nie będziemy oglądać Twojej buźki, a tu proszę …. niespodzianka! Mężczyzna zmienny jest i dobrze, że tak jest … Pozdrawiam cieplutko :)))

  8. eee ponioslo troche kolege… tzn dane sa ok, ale wnioski wg mnie malo logiczne, trzeba zauwazyc ze ten system skojarzen i kategoryzacji pomaga jednak w codziennym funkcjonowaniu, przyklad z grubouda blondynka byl przesadzony 😀 spotykamy na codzien tyle blondynek jak rowniez gruboustych ze rzeczywiscie konkretna jednostka musialaby sie natrudzic zeby tak sie odcisnac w naszej psychice 🙂 ja podalabym inny przyklad: jesli wiele razy bylismy oklamani (i mamy tego swiadomosc) bedac spostrzegawczymi (a i to niekoniecznie, to nie musi byc uswiadomione) pozniej mozemy wylapac zachowania/gesty/okolicznosci swiadczace o tym ze ktos moze klamac.Co do intuicji to wg mnie jest to wlasnie kierowanie sie informacjami nie do konca lub wcale nieuswiadomionymi, pobieramy ich mnostwo z otoczenia, jedynie oszczednosc uwagi ktora koncentrujemy na znaczacych dla nas rzeczach nie dopuszcza ich do swiadomosci co nie znaczy ze nie sa rejestrowane, a podsumowujac, ja kieruje sie zasada „nie wiem niczego napewno, ale musze przyjmowac rozne hipotezy i byc otwarta na ich weryfikacje” 🙂 pozdrawiam

    1. Kolejny raz napiszę, chociaz mam dość powoli – system nam ratuje życie i jest niezbędny, ale czasem można go wyłączać. I tyle w temacie, pozdrawiam.

  9. Do niektórych, którzy się tu wypowiadają… . I do Ciebie Mareczku też !Szanuję Was, Wasze zdanie i poczucie humoru. Jednak poziom i „głębia” niektórych komentarzy i wypowiedzi mnie (delikatnie mówiąc) rozczarowały. Szkoda tak spłycać i lekceważyć artykuły Mareczka (ja uważam, że większość z nich jest świetna). No cóż, niektórzy traktują ten blog jak świetną rozrywkę i zabawę, ale (moim zdaniem) tak naprawdę nic z niego nie rozumieją i nie wynoszą. Podoba im się Mareczek… i tyle. Mnie się też podoba, choć nie wizualnie (cóż, rzecz gustu), ale wydaje mi się mądry życiowo i interesujący. Do nektórych… po co tracicie czs na (powiedzmy sobie) niezbyt mądre dyskusje. Czy nie lepiej się dokładnie wczytać, zastanowić, zadać sobie trud by czegoś się nauczyć, coś przemyśleć i zrozumieć? Odnoszę wrażenie, że niektórzy są tutaj (na tym blogu) bez sensu. Nie chcą niczego w swoim życiu zmienić. No cóż ich wola. Dla wielu ludzi lepsze jest „ZNANE PIEKŁO NIZ NIEZNANE NIEBO”. Będę tu nadal zaglądać (pozwolisz Mareczku ?), ale chyba już nie będę się odzywać. Czuję się tu coraz bardziej obco, zbyt poważna może?Dobranoc i miłej Niedzieli

    1. Liz. mysle ze jestes niesprawiedliwa dla komentujacych wpisy M.Jego artykuly sa b. fajne i wartosciowe ale utrzymane w zartobliwym klimacie.Komentarze tez sa takie na granicy zartu i dobrego smaku.Jak widac to bardzo mlody facecik i trudno go traktowac jak nobliwego starca ,Pozdrawiam wszystkich łącznie a Arturkiem

      1. Zosiu, dzięki za komentarz, Nikogo nie krytykuję, nie oceniam, nie potępiam. Po prostu poczułam się trochę rozczarowana. Nie bierz tego do siebie, powiedziałam „niektórzy”… Wiem (widzę), że Mareczek jest młody. Czasami wiek nie ma najmniejszego znaczenia. Można być STARYM DZIECKIEM lub MŁODYM STARCEM. Pozdrawiam i życze miłej Niedzieli.

        1. No to ja jestem z tych nie których chyba..Przykro mi,że jesteś rozczarowana..masz prawo..ale mamy wolność słowa.Jesli tak komentuje coś.to tak myśle,czuje więc piszę.I tak samo inni..Piszesz za nas,że tracimy czas na takie komentarze..Ja wcale nie tracę czasu żeby tu być.I wcale nie jest powiedziane,że nie szanuje Marka i nie podziwiam tego co pisze i jakie ma mądrości zyciowe,które przekazuje nam..Podziwiam i za każdym razem uczę się czegoś nowego.Czy to z jego art.czy z komentarzy. To,że sobie pożartujemy czy piszemy czasem nie na temat.To poprostu jest jakaś odskocznia.Nic złego w tym nie widze..Nie wiem co mysli na ten temat Marek,ale pewnie powie żebyśmy się pokłóciły,albo pobiły o niego:))Podpisuje się pod komentarzem Zosi,którą pozdrawiam również tych co komentują inaczej..Arturka też..No i oczywiście Mareczka:))Ciebie również Liz.

          1. A nie mówiłam:))Wiedziałam że tak będzie:))Cały Mareczek.Ja dziś nie mam sił się bić..Więc rozkoszy nie będzie przykro mi..Mówił Ci ktoś kiedyś że jesteś podobny do piosenkarza z Verby:))

          2. O tego to jeszcze nie słyszałem :)) podobno do Justina Timberleka jestem podobny, jak powiedziałem to koledze to mało nie umarłze smiechu :)) zdecia kłamią, w realu wygladam znacznie brzydziej :))

          3. No własnie do tego Justina też to pierwsze zdjęcie jak było co miałeś z kiciusią to odrazu zobaczyłam podobieństwo:))A do tamtego z Verby to jesteś podobny z układu ust i mimiki twarzy.:))To dobrze,że nie umarł..byłaby strata.Czasami kłamią czasami nie:))I w brzydocie można znależć piekno..

          4. No już byś chciał być Justinem..napisałam że jesteś podobny a nie ze jesteś:))Hektorek to już wiem kto to:))Ale jeszcze mi powiedz kto to jest członek Rocco:))

          5. Rocco to jest aktor porno z 24 cm członkiem. Uwielbia sex analny z malutkimi kobietkami, które ryczą jak odrzutowiec gdy im go wpycha tam, gdzie nawet słońce nie ma dostępu….

          6. Kobietki mruczą i inne dzwięki wydają..ale żeby ryczeć jak odrzutowiec tego nie słyszałam:))No to nie zły sprzęt ma ten Rocco nie ma co:))

          7. Jakbyś miała taki sprzęt w swojej pupie to też byś ryczała jak odrzutowiec :))

          8. Nie sądzę, każde jelito ma swoją pojemność rozciągliwosć i wytrzymałość, a Rocco miazdząco łamie każdy z tych parametrów :))

          9. No to sobie nie sądż:))Moje jelitka są rozciągliwe..A Ty z kąd wiesz że Rocco łamie każdy z tych parametrów:))

          10. Cześć Robaczku. Lubię żarty. Miałam jednak nadzieję nie tylko na żarty ale również na ciekawe dyskusje, których mi tutaj brakuje. Pozdrowienia.

          11. Cześć Liz rozumiem Cię ale no ja na to nic nie poradzę,że akurat tak układają się rozmowy i komentarze na Marka blogu..To też zalezy od samego autora tego blogu..I jaki artykuł napisze.Są różne komentarze..bo różni są ludzie,różne charaktery..i myśli.Każdy ma prawo wyboru pisać to co na dany teamt wie i czuje.Ja przyjmuje wszystko co tu się piszą:))I chętnie czytam i artykuły i komentarze jakie by nie były.Pozdrawiam….I oczywiście Marka też pozdrawiam:))

          12. No oczywiście,że Cię pozdrawiam:))Chyba dziś ja dostałam udaru słońca:/I uczulenia..

          13. Moze Cie odczulić? :)) mam mleczko odczulajace, dokonać iniekcji? :))

        1. 28 lat i wiek przedemerytalny? Chyba trochę przesadzasz ….. co mają powiedzieć ludzie po 40 … 50 latach? :(((

          1. Po 40 przechodzi się drugą młodość i jest się pięknym..Wiek nie gra roli..Jaka dusza takie ciało i reszta droga Ingrid:))Pozdrawiam..

          2. Ja czuję ze nie mam nad niczym konmpletni kontroli w zyciu :)) a niech się dzieje co ma sie dziać :))

          3. To też dobry sposób na życie..bez kontroli, analizy życia. Małymi kroczkami iść przez życie:))Co ma być to będzie..C’est la vie..

          4. Ta kontrola z tego co obserwuję, niewiele daje ludziom. A wic od zcasu do czasu warto z niej zrezygnować.

      1. No wiem. Cóż o gustach się nie dyskutuje. Nie podobasz mi się i już. Nie martw się, rozejrzyj się, przeglądnij komentarze, masz i tak mnóstwo wielbicielek.Nie wiem czy to był dobry pomysł by zamieszczać tu Twoje zdjęcia. Widzisz co się dzieje. Zamiast ciekawych dyskusji (chyba po to zakładałeś tego bloga) aktywne są głównie osoby, którym podoba się zdjęcie (a nie Mareczek). Miłej Niedzieli.

        1. Jestem nieco próżny, stąd te zdjęcie. To prawda, nie narzekam na brak powodzenia, więc Twoj brak zainteresowania mną nie jest dla mnie przykry :))

          1. Ostatnią rzeczą, której bym chciała to zrobić Ci przykrość. Cieszę się, że nie przejmujesz się tym, że mi się nie podobasz. Nie oznacza to jednak braku zainteresowania. Przeciwnie, jestem tu dlatego, że wydajesz mi się bardzo interesujący. Widzę to czytając Twoje artykuły (uważam że większość z nich jest świetna). Mówiłam już kiedyś, że czuję się jakbym spotkała „bratnią duszę”. Chyba nadajemy, jeśli nie na tych samych, to przynajmniej podobnych falach. Miłej Niedzieli.

          2. Wybacz mi proszę, jednak moja intuicja mi mówi że absolutnie nie nadajemy na tej samej fali :)) miłej niedzieli.

          3. Tak, chyba masz rację. Z większością artykułów się zgadzam i absolutnie są na mojej fali. Ale rozmowa man się jakoś nie klei, absolutnie nie jest na tej samej fali. Ogólnie zauważam jakąś rozbieżność między Mareczkiem z artykułów i Mareczkiem wypowiadającym się w rozmowach z czytelnikami . Tak jakbym widziała dwóch różnych Mareczków. Który jest prawdziwy? Który się czytelnikom bardziej podoba? To zależy czego się szuka. Ja osobiście miałam nadzieję na ciekawsze dyskusje.

          4. Tak szczerze, to bardzo mnie razi Twój mentorski ton którym się wypowiadasz, i specjalnie podkreślane zdania. Nasza rozmowa się nie klei, wiesz czemu? bo oboje uważamy się za alfę i omegę, i takie dwie osobowości się nie dogadają, gdyz każda uwaza że ma rację.Mareczek z artykułów jest nauczycielem i przewodnikiem po życiu dla swoich czytelników, Mareczek z komentarzy jest zwykłym, 28 letnim facetem który pierdzi, opowiada swińskie kawały, uwielbia sex analny i jest często cynicznym draniem dla kobiet, ponieważ jest od nich znacznie madrzejszy. Tyle w temacie, moja droga Liz.

          5. Mądralo,nie bądż taki pewny,ze jesteś znacznie mądrzejszy od nas:))Każdy z nas jest mądry na swój sposób..Bużka ciepła:))

          6. Mareczku napisałam,że są mądrzy na swój sposób..a nie że wszyscy są tak samo mądrzy:))Śmiejesz się ze mnie Ty nie dobry:))

          7. Menel z dworca jest madry na swój sposób…no pewnie tak, wie co zrobić zeby móc zdobyć butelkę borygo….

          8. Dzięki za uwagi. To nie mentorski ton tylko pewność siebie, wiara w swoją wartość. Nie myl tego proszę z próżnością i zarozumiałością. Nie uważam się za alfę i omegę, wręcz przeciwnie chętnie się uczę. Nie uważam też, że zawsze mam rację, nie wywyższam się, nie krzywdzę nikogo, nie obrażam. SPECJALNIE PODKREŚLANE ZDANIA MOGŁY BYĆ POCZĄTKIEM CIEKAWEJ DYSKUSJI.Każdy z nas jest zwykłym człowiekiem (z cała fizjologią, o której wspominasz, a która nie jest czymś specjalnie fascynującym). Trochę szkoda mi czasu na rozmowy w kółko o tym samym (seks, buziaczki, itp).Zdecydowanie wolę Mareczka z artykułów.

          9. Ja taki jestem jak to opisałem. Ponieważ nie zmienię się dla Ciebie, ani dla kogokolwiek innego pozostaje Ci znieść moją osobę :))

          10. Ani przez moment nie przyszło mi do głowy żeby Cię zmieniać, nie miałam najmniejszego zamiaru. Poza tym dyskusja jest tylko wtedy kiedy obydwie strony mają nieco odmienne zdanie. Inaczej nie ma sensu dyskutować. „Znoszenie” jakoś Twojej osoby nie jest wcale takie uciążliwe. W końcu coś mnie w tym blogu zauroczyło. Dlatego będę tu zaglądać jeśli pozwolisz.. Najwyżej nie będę czytać komentarzy. Słodkich snów i udanego tygodnia.

          11. Tak jakby moja zgoda cos warunkowałą :)) ale prosze bardzo – zapraszam serdecznie Cię Lizo :))

          12. Teoretycznie Twoja zgoda nie jest potrzebna, każdy może wejść na Twój blog. O ile jednak przyjemniej jest być serdecznie zaproszonym. Dzięki.Pozdrawiam cieplutko.

  10. Oj Mareczku jaki Ty skromny jesteś! Uważasz się za mądrzejszego od wszystkich kobiet? A może nie chcesz dopuścić do siebie myśli, że któraś z kobietek może być mądrzejsza od Ciebie? Pozdrawiam :)))

      1. Dziękuję za pozdrowienia Robaczku! Niedzielę spędziłam miło …. dopiero wróciłam. Miłej nocki i przyjemnego poniedziałku. Pozdrawiam!

    1. Jesli chodzi o oczytanie, i wiedzę, nie spotkałem ejszcze kobiety która mogłaby mi dorównać, kilka próbowało i po nieudanej próbie bluzgało z furią :)) natomiast przy ładnej kobiecie głupieję, krew mi odpływa w dół :))

  11. Mareczku co się dzieje? Już druga kobietka pogniewała sie na Ciebie! Najpierw G50, a teraz Anitka! :((( ; P.S. Fajne zdjęcie …. kawał faceta z Ciebie … i wcale nie jesteś gruby, no chyba, że masz wciągnięte brzusio, ale przez koszulkę tego nie widać. :))) Pozdrawiam …

    1. G50 opuściła to miejsce bo była wobec mnie wulgarna, nie wiem czemu. Z Anetką źle postąpiłem, poniosły mnie emocje, psize ze mną flirtując, wiec wiele razy prosiłem o rozmowę na gg, mam słabość do tego imienia. Zdenerwowała mnie jej odpowiedź ze napsize kiedy będzie chciała, wiec się pozeganliśmy – przyznaję, zareagowałem zbyt emocjonalnie, ale jakoś mam uraz do takich flirtów na pokaz, i chichoczących kobiet, które maja coś do ukrycia.Ja opisuję swoje eocje, pokazuję zdjęcie, daję swoj telefon, i mam uaz do lduzi którzy się ukrywają, nie chca pokazać, to swiadczy o ich jakimś zaburzeniu. Anetka pewnie jest dobrą kobietą, ale mnie to wkurza takie ukrywanie się. To wszystko w temacie.Mam tłuszczyk na brzuszku :)) ale na zdjeciu wiatr wiał mocny, i wydęło koszulkę, więc to nie brzuch..

      1. Mareczku zrozum, że kobiety lubią być tajemnicze … ; co do tłuszczyku ……. 100 brzuszków dziennie i tłuszczyk zniknie .:))

          1. Może Mareczku za bardzo koncentrowałeś sie na kulturystyce, albo za szybko się zniechęcałeś do ćwiczeń?

          2. Ja się moja droga nie koncentrowałem na kulturystyce nigdy, zawsze mi zależało najbardziej na umyśle, bo mięso i tak pójdzie do ziemi, a moja osobowość zostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *