Policja łapie mistrza

Wczoraj jechałem rowerem bez trzymanki po mało uczęszczanej ulicy, i pisałem smska do fanki. I podjechała do mnie policja co ja wyrabiam. Podziękowałem chłopakom ze mnie pouczyli i nie wpieprzyli mandatu i odjechałem.

Dziś za to, dosłownie przed chwilą wracałem do domu rowerem i jechałem po ulicy. Przejechałem też na czerwonym swietle. DOjezdzam do domu, a tam stoi suka i wołają do mnie policjanci. Myślałem ze chcą się mnie spytać o drogę czy cokolwiek wiec grzecznie podchodze i pytam czy mogę w czymś pomóc, a Ci wsciekli 🙂 po prostu ich nie zauważyłem ze widzieli jak koło nich przejeżdzam na czerwonym świetle :))

Gorzej że byłem ubrany w dresy i miałem sygnet na palcu i wtedy wyglądam tak, że powiedzmy sobie szczerze kochani, nikt nawet mnie w nocy nie chce napaść :))

Byłem bardzo miły i szczery, facet na mnie pojechał i pokrzyczał więc dziękowałem za poinformowanie mnie. Sądze ze szczera postawa, nie cwaniaczenie i wykłocanie się, tylko szczere przyznanie ze tak, złamałem przepisy i jest mi z tego powodu przykro ze Panom zabieram cenny czas, plus informacja ze mam znajomych w komendzie głównej sprawiły że dali mi tylko pouczenie.

Powiem tak – mam szacunek do tych ludzi, może część z nich jest w policji dla władzy bo ma kompleksy, ale nie należy zapominać o tym ze Ci ludzie sa po to żebyśmy my nie brudzili sobie rąk – ktoś to musi robić i robia to oni, często za smieszne pieniadze. Obcowanie ze złem sprawia ze sami muszą tym nasiąknąć i niszczą swoje dusze. Dlatego ich szanuję i sympatyzuję z chłopakami. Sądzę że wyczuwają to, i dlatego kolejny znowu raz (chyba 5 – y) nie zapłaciłem mandatu – moi znajomi płacą i nic im nie daje tłumaczenie się.

Tak wiec – pewnie tego nie przeczytacie ale dziękuję że pusciliscie mnie wolno. Wiem ze mieliscie ubaw z faceta który się kajał przed wami, ale to nic w porównaniu z moją ulgą ze nie zapłace 350 PLN 🙂 to jest dopiero ubaw! 🙂 w pracy musiałem codziennie się upadlac za duzo mniejsze grosze.

0 myśli na temat “Policja łapie mistrza”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *