Mistrz czyta

Gdy siedziałem w toalecie, i robiłem kupę czytając świetne opowiadanie Crichtona „krew się nie spiera” (pijany detektyw ubezpieczony, po zostawieniu go przez młodszą o 20 lat partnerkę życiową idzie do domu starców, do swojej znienawidzonej mamy, i chcąc udowodnić kochanej mamusi że jednak nie jest nieudacznikiem, co ta mu ciągle zarzucała, strzela jej w twarz, zbryzgując ścianę matczynym mózgiem) usłyszałem w radiu dobiegającą mnie z pokoju piosenkę prince, „purple rain”.

Rozmarzyłem się, wprowadziłem w romantyczny nastrój, zacząłem odprężony kołysać się na trzeszczacej desce klozetowej w rytmie miłości, podniosłem dłonie do góry obejmujac gietką kibić wizualizowanej Pani mego serca…  powietrze rozdarł grom, nie z jasnego nieba…

0 myśli na temat “Mistrz czyta”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *