Mistrz, i młody człowiek z kolczykiem w nozdrzach

Dziś w autobusie, stał obok mnie młody, zbuntowany chłopak z kolczykiem w wardze i nosie, o uchu nie wspomnę.

I cały czas miałem ochotę go złapać za ten kolczyk w nosie, i pociągnąć, wprost nie mogłem się opanować…

Młodzi zbuntowani… potępiający rodziców za materializm, i słusznie zresztą, za rodziców pieniądze kupujący sobie gadżety poświadczające ich pogardę dla konsumpcji, pieniędzy i rodziców…

0 myśli na temat “Mistrz, i młody człowiek z kolczykiem w nozdrzach”

  1. A ja też mam kolczyk w nosie. Taki malutki. I jeszcze gdzie indziej 6 pozostałych. Podoba mi się to. I nie jest to kwestia pokazania komuś-czegoś, ani buntu przeciw-komuś-dla czegoś.

  2. moja znajoma miała kolczyk w pępku , no i OK miała i już tylko ze jak zaszła w ciążę to go nie wyjęła i w 7 miesiącu jej sie złamał i został jej kawałek tego żelastwa w skórze :)hihihi pewnie teraz jak przechodzi przez jakieś bramki to piszczy :)nad własna „mądrością”:))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *