Rafy w zwiazku

  

W każdym związku nadchodzi taki czas, gdy opadają emocje i wielkie, wręcz fanatyczne zainteresowanie sobą.

Oczywiście, zakochanie wchodzi w nową fazę, bardziej statyczną, spokojną, mniej żywiołową i jest to naturalna reakcja. Każda fala, nawet największa kiedyś opada. Każda emocja powstała w wyniku jakiegoś zdarzenia, w końcu się wypala. Gdy ta emocja zakochania sie wypala, powstaje cos znacznie cichszego, ale też głębszego, albo zanika całkiem co prowadzi do rozstania. Ponieważ wypala się zazwyczaj u jednej osoby, a u drugiej wrecz przeciwnie, prowadzi to do wielu tragedii i życiowych cierpień.

Gdy nadchodzi ta faza uspokojenia emocji, bardzo często ludzie widzący partnera który już co chwila nie wybucha smiechem i nie wpada w ramiona, zaczynają czuć zagrozenie. Czują ze coś się kończy, i chcą ten etap zatrzymać. Jego się nie da zatrzymać, bo wszystko w zyciu przychodzi i odchodzi, jak fale oceanu, ale oni o tym nie wiedzą. Próba zatrzymania tego co już minęło, jest zawsze próbą skazaną na porażkę.

Strategie postępowania – każdy postępuje tak, jak w dzieciństwie nauczył się manipulowac rodzicami. Jeden się nauczył że jak pokaże rozbite kolano i i się popłacze to mama da mu czekoladę i przytuli, inny się nauczył wrzasku od którego kapitulowali rodzice, kolejny odnosił sukcesy w negocjacjach z  rodzicami poprzez obrażanie się i dąsanie. Chcąc przywrócić stare dobre czasy, jeden cierpi, wzdycha, płacze, inny wrzeszczy, szantażuje, grozi, jeszcze inny ię obraża. Każde takie zachowanie głęboko rani drugą osobę, która kompletnie nie rozumie co się dzieje. I to jest poczatek końca zwiazku, w którym dwie strony mają wielki żal o niezrozumienie i egoizm do partnera.

Jest też inna kategoria ludzi, ludzi w dzieciństwie przytulanych, bardzo kochanych, którzy żadną dziecinną strategią nie zdołali manipulować rodzicami. Ci ludzie po prostu siadają, i rozmawiają. Wtedy zwiazek istnieje w coraz lepszej jakości, a świetna komunikacją jest lokomotywą sukcesu.

Gdy sobie uswiadomisz pod wpływem tego artykułu że stosujesz podobne metody w zyciu, koniecznie póki jest jeszcze czas, musisz zacząc powiększać swoją samoocenę. Musisz żyć, i czerpać radość ze swojego istnienia, z siebie a nie innych. Szanować siebie, kochać siebie, czuć się ze sobą swietnie. Pełen harmonii zwiazek jest wspaniały, ale nie jest on żadną gwarancja Twojego szcześcia. Kobieta za którą szalejesz, też nie jest przyczyną Twojego szczęścia. Szczescie jest w Tobie, tak po prostu.

0 myśli na temat “Rafy w zwiazku”

  1. Mareczku czy Ty jesteś samowystarczalny? Nikt nie potrzebny Tobie jest do szczęścia? U mnie jakoś dziwnie się składa że jak pojawia sie osoba na której mi zalezy to moje usta układaja sie w taki rogalik.I zawsze jest mi wesoło jak nie spiewam ,to gwizdze.A jak jej nie mam ,to wtedy w odwócony rogalik i jest mi smutno.Co o tym sądzisz.

    1. Tak. Zamykam oczy, siadam, i jestem w swoim swiecie gdzie ejstem absolutnie szczesliwy. Ale zeby osiągnąć ten stan, tzreba posprzatać swoje podwórko bo wielu się boi tam zajrzeć.

  2. Witaj, to ja…od bufona….;))). Jeżeli szczęście masz w sobie tak dane ci a priori, no może i po części wmanipulowane sobie przez swój umysł, to naprawdę nie rozumiem po co Ci w ogóle kobieta? Li tylko do zaspokajania fizjologicznych, seksualnych popędów? Sam osiągasz stany nirwany niemalże, ale twierdzisz, iż miło mieć obok siebie kogoś tak intelektualnie pociągającego jak i seksualnie….Czegoś tu chyba nie rozumiem…Czy to aby juz nie jest wyższa forma nawet nie egoizmu, lecz egotyzmu wręcz?..Przemyśl a jak masz ochotę, choć wątpię ;)zapraszam do dyskusji….;))).

    1. O czym mamy dyskutować, skoro z góry mnie określiłaś? :)) kobiety lubie bo jest mi z nimi miło, ale i bez nich sobie radzę bo są rzeczy wazniejsze dla człowieka niż zwiazek.

    2. człowiek który jest tego rodzaju egocentrykiem jak pisze o sobie M.jest pogodzony ze sobą , lubi się i dlatego może być przyjazny dla innych.To wielka sztuka,

  3. ktoś na innym blogu zadał pytanie ; czy szczęściem może być brak zła?; zastanawiam się czy musimy być szczęśliwi?Ponoć celem człowieka jest dążenie do przyjemności.Czyli tylko chwilami możemy być szczęśliwi bez względu na istniejące okoliczności.Twoje podsumowanie artykułu jest bardzo słuszne ale tylko nielicznym jest dane zastosować je w praktyce.

  4. Pisałeś kiedyś o jakiejś książce z której czerpałeś, w której można znaleźć podobne rzeczy o których piszesz. Nie pamiętam jej współrzędnych… Mógłbyś mi podać jakieś* tytuły książek?* nie obojętnie jakie 🙂

  5. Zapach szczęściaWtedy paloną kawą pachniało w kredensie,A zimne, świeże mleko, jak lody wanilią.Kiedy się, mrużąc oczy, orzeszynę trzęsie,Po gałęziach w olśnieniu pędzi liści milion.Żywiołem zachłyśnięty, zziajany w rozpędzie,Ileś pokrzyw posiekał, ile traw stratował!A kijem obtłukując szyszki i żołędzieIleżeś mil po drzewach małpio przecwałował!I wszystko to w ognistej pamięci dziś błyska,Ciska się małe, szybkie, gorąco, daleko…I szczęście pachnie kawą.I chłoniesz je z bliska.A chłód w pokoju sączy waniliowe mleko.(Julian Tuwim)Pozdrawiam wśród nocnej ciszy… 🙂

      1. Nikt nie moze nas uczynic szczesliwa/wym. Szczesciem mozna sie najwyzej dzielic, przeczytaj artykul mistrza. 🙂

  6. czy to oznacza że straciłam na zawsze siebie? kim mam sie w takim razie stać? jestem jak mgła niby jest a jej nie ma .Myślę że jesteś jednak kobietą.żegnaj powodzenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *