Idealny nowoczesny związek

Partnerzy powinni mieć swoje pasje, talenty.

Każdy powinien mieć co najmniej jeden talent, którym się interesuje, o którym myśli. Talenty i pasje sprawiają że przyjemnie się idzie przez zycie. Nie ma nic wspanialszego niż rozwijanie talentu, i obserwowanie jak rośnie wiedza, umiejętności, jak człowiek się wybija w danej dziedzinie, a już najbardziej fantastyczne jest gdy widzimy efekty, powoli narastające. Przypomina to dorastanie dziecka, obserwowanie go. Daje to niezwykłą satysfakcję, poczucie sensu.

A więc, koniecznie każdy z partnerów powinien mieć minimum jedną pasję. Wtedy nie rzuca się z nadopiekuńczą miłością na partnera, jak gąbka która chce go wchłonąć, w razie porzucenia lub jakiejś tragedii życiowej (trzy razy plunąłem za siebie) znacznie szybciej wraca do formy. Nie ma nic smutniejszego niż rozlazła kobieta która cały wolny czas spędza w łóżku śpiąc, czy też oglądając tv.

Pasja ma też jeden bardzo ważny cel, przynajmniej dla mnie. Jestem bardzo opiekuńczy, i chcę wspierać dziewczynę z całych sił by się rozwijała, niech z talentu robi pieniądze, osiąga sukcesy, spełnia się, niech ma poczucie ze przełamuje swoje naturalne ograniczenia, i niech ma olbrzymią satysfakcję. Przy okazji chciałbym by szczerze wierzyła w mój talent bo ja czasami tracę wiarę w niego, i niech mnie napędza, motywuje, dodaje sił. Podam wam przykład, oglądałem wczoraj komedię romantyczną ‚Waitress” o kelnerce która kochała gotować ciasta, i w każdej wolnej chwili, odnośnie swojej aktualnej życiowej sytuacji i stanu emocjonalnego wymyślała okazjonalne ciasto z oryginalną nazwą. Kelnerka miała żałosnego męża, egoistę który uwielbiał mówić o sobie i zabierał jej wszelkie pieniądze w strachu że ucieknie przed nim.

Powiedzmy sobie szczerze – film mimo niezłej obsady aktorskiej był beznadziejny, a już końcowe sceny uśmiechajacych się na siłę aktorów z małymi dziećmi było tak sztuczne ze prawie pawiowałem. Jedyne co mnie trzymało przy tym filmie, to oglądanie rozkoszy jaką dawało kelnerce obmyślanie ciast.

Popuściłem wodzy fantazji, jak bardzo mógłbym ją wspierać, jak bym użył wszystkich swoich zdolności by podnieść jej wiarę w siebie na poziom jakiego nigdy nie poznała, sprzedał bym wszystko by otworzyć restaurację by tam się spełniala. (oczywiście z prawem własności na mnie, miłość nie oznacza ze mężczyzna ma być jeleniem) Z radością bym jej kibicował by odnosiła kolejne wielkie sukcesy. To jest dla mnie niezwykle ważne by moja dziewczyna się rozwijała i realizowała, nie mógłbym być z kurą domową. Oczywiście byłoby wiele zgrzytów, mógłbym z czasem stać się zazdrosny o jej sukcesy, szczególnie gdybym ich sam nie odnosił, ale sądzę że mądra kobieta nigdy nie dała by poznać po sobie tego, że jest lepsza.

Kolejna ważna dla mnie sprawa, to wspólne modlenie się. Mam na myśli modlitwę dziękczynną przed jedzeniem – inni umierają z głodu, jest za co być wdzięcznym. Przed kochaniem się – by prawdziwa miłość była naszą jedyną motywacją gdy się dotykamy i pieścimy. Przed snem – w podziękowaniu za przeżyty dzień – inni nie mieli tego szczęscia, albo umarli, albo zostali kalekami, my nie a ja nie uważam ze jestem jakoś specjalnie mądrzejszy czy lepszy od tych co mieli wypadki – jest za co dziękować.

Mówiąc modlitwa, nie mam na myśli różańca i modłów kościelnych od których robi mi się niedobrze z nadmiaru lepkiej, wstrętnej hipokryzji. Dla mnie modlitwa to pełne wdzięczności podziękowanie, z uśmiechem na ustach chociażby człowiek chciał płakać.

Wróćmy na chwilę do tego sexu. Do niego trzeba wprowadzić elementy tantry, i nowoczesnej psychologii. Nigdy nie będziemy sie kochali w gniewie, mając w głowie jakieś pretensje, urazy, żale. To trzeba wyczyścić przed sexem, przed wejściem do łóżka. W seksie motywacją ma być przyjemność partnera najważniejsza, co zastosowane przez obie osoby, daje wspaniały ognisty sex. Trudno to zrozumieć, ale jest tak naprawdę proste. Gdy kochasz, chcesz by drugiej osobie było przyjemnie, i jest Ci przyjemnie gdy jej jest przyjemnie.

Czy wspomniałem ze miłość absolutnie nie wyklucza czasami ostrej zabawy? nie jest grzechem w łóżku pokazanie swojej dziewczynie ze jest dziwką, i porządne, ostre wzięcie jej przy wtórze klapsów trzymając mocno za włosy. Czasem trzeba tak robić, by nie szukała emocji poza związkiem, by nie nudziła się i miała nowe doznania, bo te same przez kilkadziesiat lat mogą mocno znudzić, i zachęcić do bliższego poznania kolegi z pracy. Prawda moje Panie że mam rację? no właśnie 🙂

0 myśli na temat “Idealny nowoczesny związek”

  1. Serio uważasz, że każda kobieta marzy żeby być nazywana dziiwką i rażona klapsami przy wturze obleśnego chrumkania ? To tak chyba tylko te z Warszawy tak mają, z tego co wiem nie mają za dobrej opinii 😀

  2. Prawda Mareczku, masz rację! – bo Ty zawsze ją masz..;)Notka jest idealna – taka nowoczesna i godna odwzorowania..:))Pozdrawiam związkowca…:*

  3. Przykro mi , absolutnie nie masz racji . Albo inaczej – masz ja wowczas, jesli kobieta rowniez tego chce . Niewiarygodne , zebys tego nie wiedzial ? !

  4. oczywiscie, to co piszesz jest zgodne z tym co przeczytalam tu kilka dni temu.Niech sie laska rozwija, robi kaske, bedziesz ja nawet wspieral, by moc siedziec w domu i zyc jej kosztem.

      1. Gdybyś uznał Jej wyższość -pod tym względem- mógłbyś z tym i z Nią żyć? Czy raczej Twoje ego by tego nie wytrzymało? :-p

        1. Nie znam kobiety mogącej konkurowac z moim najlepszym talentem, ale gdyby taka była chyba bym był zazdrosny, cieżko to widzę mimo wszystko 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *