Chrystus w ciele

 

Za dwa tygodnie kończy się kurs Angielskiego, a mam ochotę uczyć się jeszcze. Moja nauczycielka wjechała mi na ambicję twierdząc że nie mogę przystąpić do o stopień wyższego egzaminu, bo nie dam rady.

Zakłuło mnie to, ponieważ codziennie uczę się nowych słówek. Codziennie oprócz innych ćwiczeń ćwiczę pół godziny brzuch, i jak leżę na lóżku zgięty w jęczącym z wysiłku skłonie to mam przed sobą słowniczek, taki mój własny, w zeszycie sobie go zrobiłem i zapisuję wszystkie słówka na lekcjach. No dobra, odrabiam na lewo prace domowe, ale to tylko dlatego że gramatyka mi nie wchodzi. Robię komórką zdjęcie strony z praca domową i wysyłam mojej słodkiej czytelniczce, która mi odsyła na gg zaznaczone odpowiedzi. Musze to robić, mówić umiem tak sobie już, ale jak widzę że trzeba jakieś formy wstawić, to głupieję.

No i teraz moja podrażniona ambicja domaga się krwawego odwetu. Piątek, sobota, całe dnie słuchawki na uszy i sita leci. Wieczorami rozmowa na skype z czytelniczką Anglistką, podrywam ją po Angielsku, i zawsze dostaję kosza, dzięki Bogu po Angielsku więc mogę udawać że nie rozumiem i zachować status samca alfa, który nigdy, ale to nigdy nie przegrywa 🙂 Dziś z rana też godzina słuchania. We wtorek idę na lekcje i będzie rzeźnia, hektolitry krwi będą się lały. Chcę zobaczyć piekne i zdumione oczy mojej nauczycielki. Rzekłem.

Co ja w ogóle lubię i umiem dobrze robić? Oprócz pisania bardzo lubię masaż. Ja w ogóle bardzo lubię dotykać ludzi a szczególnie kobiety. Mam do tego jakiś wrodzony talent, i nie opuszczam żadnej okazji by poćwiczyć moje umiejętności masażu. Lubię i umiem masować plecki, stópki, dłonie, kopytka. Dawniej szybko mi się męczyły dłonie, ale teraz mogę masować godzinami bez zmęczenia.

Uwielbiam naciskać na te mięśnie wzdłuż kręgosłupa, i czuć gwałtowny dreszcz w ciele kobiety. Masować kark, aż kobieta mimowolnie wzdycha z przyjemności i poczucia ulgi. Co ciekawe, zauważyłem że mam też taką umiejętność, moje dłonie stają się gorące gdy się na nich skupiam, a masowanym znika depresja, bóle, smutki. Lubię czuć ze daję komuś przyjemność.

Mam wysoką samoocenę w tym względzie, która jest poparta wieloma eksperymentami. Żadna Pani, której robiłem zmysłowy masaż pleców nie odmówiła mi nigdy… całusa. Żadna. I słusznie, bo po co odmawiać? życie jest za krótkie by nie doświadczać rozkoszy. To jest moja wunderwaffe. Jedni są przystojni, inni bogaci, ale gdy zaczynamy dotykać, liczą się tylko moje dłonie. Ale wy tak nie róbcie bo to nieładnie tak wykorzystywac swoje talenty.

Sądzę że przyczyną mojego sukcesu w pracy z ciałem jest to, że ja uważam ciało za świątynie siły która stworzyła świat. Gdyby rozpruć ludzkie ciało, mielibyśmy parę wiader flaków, krwi, ścięgien i mięśni. Czyli jest to tylko mięso które zamieszkuje dusza, która z chwilą śmierci odchodzi z ciała. I właśnie tak wam wciskają wszelkiej maści autorytety, a jest to nieprawdą. Powiem wam jaka jest prawda – kto ma uszy, niechaj je wymyje z woskowiny i słucha.

Istnieje tylko Bóg. Z niego wszystko powstało. Wszystko co istnieje jest nim, i nie ma nic innego. Nasze ciało jest Bogiem, jest święte i piękne. Jego mechanizm działania jest tajemniczy i niezwykły. Ciało jest odbiciem Boga i należy je szanować. Tłusty brzuch, mały członek, zółte zęby, krzywe nogi – to wszystko Bóg który manifestuje się w akurat takiej formie. Jedyną prawda jest miłość do ciała i uwielbienie go. Kochając kobietę, oddajesz cześć Bogu w jej ciele. Dając jej rozkosz, oddajesz hołd Bogu.

Miłość do Boga, ale ta prawdziwa, nie klękanie w kościele, to szacunek do swojego ciała, i miłość do niego. Ćwiczenie go, dobra dieta, ruch, sex, oto trzy filary duchowości. Swięta trójca ktorej powinieneś oddawać cześć.

Palenie papierosów, alkohol, obżeranie się, denerwowanie, napięcia i stresy – to wszystko ma uderzyć w ciało, w Boga. I wtedy zamiast Boga – czyli radości, poczucia lekkości, wolności i szczęścia, odczuwasz bóle, smutek, rozpacz, depresje, uciekasz w sen i leki. Jezus w biblii mówi że prawdziwi jego uczniowie to Ci, którzy go rozpoznali. Chodzi między o swoje ciało, którego nie szanujemy i w którym nie rozpoznaliśmy Chrystusa.

Prawdziwe doznanie ekstazy jest możliwe tylko wtedy, kiedy Twoje ciało jest zdrowe. Ekstaza to tak naprawdę serotonina, endorfiny i inne substancje szczęścia. Cały ten układ może działać jedynie w zdrowym organiźmie, a używkami go zaburzamy i w ten sposób, zamyka się nam droga do nieba a otwiera ponury świat smutku i rozpaczy. Niebo jest w nas, głównie w naszym mózgu i układzie hormonalnym.

Mówisz mi, że ciało jest nieważne, liczy się tylko dusza – kłamiesz. A udowodnię Ci to w prosty sposób – kopnę Cię w zadek, i zobaczysz jak Ci się duchowy nastrój od razu zepsuje. Prawda? jasne że tak. Dusza jest ważna, ale uzewnętrznia się tylko poprzez ciało. Gdy ciało umrze, dusza się uwolni do swojej odwiecznej wędrówki. Nie ma początku, nie ma końca, istnieje tylko miłość i odkrywanie przez wieki cudowności. Ale to już temat na osobny artykuł.

Gdy masujesz ciało kobiety, zapomnij o niej. Składasz teraz swoje podziękowania Bogu, obcujesz z Jezusem. Rób to z miłością i oddaniem, wycisz się, i podziękuj w tej cichej komunii z Najpotężniejszym za jego wszystkie dary. Ja mam za co dziękować, i Ty też, chociaż w tej chwili nie uświadamiasz sobie tego.

A więc jak to zrobić? jak oddać się kontemplacji i mistycznej jedności z Bogiem? masować ciała. Owszem, ja mam to ułatwione, ponieważ wiele kobiet chce się ze mną spotykać i ja już od dobrego półtora roku nie podrywam, bo i po co? Ty możesz nie mieć tak łatwo. Musisz się nakłamać, napodlizywać, psikać perfumami feromonowymi z allegro i zapraszać do kina albo na film. Wtedy masuj siebie, swoje ciało. Oddaj cześć Bogu w sobie. Nie musisz umieć masować, wystarczy że Twoją motywacją będzie miłość, a Twoje ciało to wyczuje, i otworzy się przed Tobą jak piękny kwiat. Poczujesz to jako wyzwolenie, ulgę, odprężenie.

Drogie Panie.

Gdy mówicie że wasz mężczyzna jest świnią, kłamiecie. Może teraz śpi pijany i cuchnący jak świnia, przepił pensję na kartach z kolegami, chrapie i pierdzi, ale spójrzcie na niego duchowo. Jego ciało, to ciało mistyczne Boga. Właśnie tak. A więc albo wyrzućcie go z domu do tej dziwki której szminka jest na jego powalanej wymiocinami koszuli, albo zróbcie mu fantastyczny masaż pleców.

A teraz, spójrzcie na swoje dłonie. Pocałujcie je. Oto doświadczacie komunii. Dotknijcie głowy, nóg, penisa. Złośliwi zadadzą mi podchwytliwe pytanie – czy w takim razie penis to Bóg? a ja im odpowiem – czym na poziomie komórkowym budowa penisa różni się od budowy serca? Panie na pewno powiedzą że moje serce i penis jest z kamienia. No cóż, znacie mnie niestety tylko z tej strony.

Ostatnio rozmawiałem z koleżanką, która ma hemoroidy i cały czas boli ją pupa. Przykre doznanie. To co mnie rozbawiło do łez, to jej stwierdzenie że po imprezie gdzie się mocno upije, nigdy nie wie czy ktoś jej nie wykorzystał po pigułce gwałtu. No bo jak to rozpoznać, skoro zawsze boli ją pupa? Julcia, kochanie, nie pij to i nie będzie problemu 🙂

Wspominałem wam kiedyś, że walczę z grzesznymi skłonnościami. Mam wielką ochotę na mężatkę. Ponieważ mam niezłe gadane, to poznaje ich dużo i gdy już dochodzi do umawiania się na bliższe spotkanie u mnie, palę wszystko twierdząc że są sukami. ( ja też jestem suka skoro w tym biorę udział i zawsze to podkreślam) Wszystkie gdy mnie poznają bliżej chcą żebym je szanował, twierdzą też że pragną szczerości i ufności. Nie cierpię takiej hipokryzji, oto zdradza przysięgę małżeńską, przyprawia rogi mężowi, i teraz pragnie szczerości od kochanka. Jak mam taką kobietę szanować? więc stawiam sprawę jasno – spotkamy się by grzeszyć, ale bez szacunku żadnego. Żadna nie chce. Obrażają się. A ja czuję jednocześnie żal że straciłem taką rozkosz, ale też ulgę. Co jest rozkosznego w mężatce?

Ano to, że to jest niemoralne, i to jest naprawdę nie w porządku, dlatego daje też takie emocje. Mam nadzieję że do końca życia będę trafiał na takie Panie, które jak je nazwę po imieniu obrażą się na mnie, i pójdą gdzie indziej szukać szczerości i szacunku. W ten sposób pozostanę bezgrzeszny 🙂

Wczoraj kupiłem sobie spodnie i buty. Wyglądam w nich jak gej. Ehhh…

0 myśli na temat “Chrystus w ciele”

  1. Brawo, chociaz widze w tym tekscie material na kilka artykulow ;). Bierz sie za angielski, a nie za drażetki kokosowe Mistrzu… 😉

  2. Woskowina jest naturalna wydzielina ochronną i w zwykłych warunkach nie należy jej usuwać. Bywa przydatna i wcale nie wymaga walki z nią wszelkimi sposobami. Czym jest? Jest to mieszanina substancji wytwarzanej przez gruczoły łojowe i woskowinowe oraz złuszczonych komórek skóry wyścielającej przewód słuchowy. Woszczyzna ma różne odcienie- od brązowego aż po jasnomiodowy. Ma różne konsystencje- może być prawie sucha i wilgotna, bardziej lub mniej lepka. Jej wygląd zależy najprawdopodobniej od genów.Dopiero nagromadzone czopy woskowinowe zamykają światło przewodu i powodują upośledzenie słuchu. Konieczne jest wtedy płukania ucha woda o temperaturze ok. 37 st. C.Środkiem doskonale rozmiękczającym woskowinę jest 5% wodny roztwór wodorowęglanu sodowego, stosowany jako krople do ucha. Ułatwia a nawet czasem zastępuje płukanie.Nie może płukać wodą ucha po przebytym zapaleniu ucha z ubytkami błony bębenkowej, po niektórych operacjach. Najlepiej o ile to możliwe przed płukaniem skonsultować się z lekarzem i poddać się płukaniu w gabinecie lekarskim. U ludzi starszych płukać ucho powinni tylko specjaliści. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo rozerwania ciężkiej błony bębenkowej.Nie wolno wsuwać patyczków kosmetycznych wgłąb ucha!!! W ten sposób bardzo łatwo przebić błonę bębenkową i uszkodzić słuch. Można też usunąć zbyt dużo woszczyzny ze środka przez co zostanie ona szybko i w dużej ilości wyprodukowana co zniekształci naturalny poziom jej produkcji. Spowoduje to szybkie zatkanie ucha zbyt dużą jej ilością w efekcie potrzebna będzie wizyta u la

    1. To prawda, ale mi się ona sama nie usuwa i raz miałem zapchane ucho. Mało nie zemdlałem ze strachu jak Pani Dr mi wpychałą w ucho końską strzykawkę, ale zabieg płukania okazał się bardzo przyjemny. Polecam.

          1. Jak widziałam zbliżającą się gigantyczną strzykawkę do jednego z otworów usznych, to tak drżałam,ale ze strachu:)..Ja nic przyjemnego w tym nie widzę,jak mi płukała myślałam,że mi ucho odpadnie:).

          2. Nie znam twojej strzykawki,więc o niej nie myślałam :)..moje dziecko;).

          3. Jestem popularyzatorem wiedzy o mojej strzykawce wsród Pań. Nie patrz na moje młode i seksowne ciało, ale na ducha który w nim jest. W tym sensie wszyscy jestescie moimi duchowymi dziećmi.

      1. No właśnie zastosowałem afirmacje, na początek jeden raz, dziesięć minut. Można pisać naprzemiennie te dwie podstawowe?

  3. Jak dla mnie nauka angielskiego z pominięciem gramatyki jest bez sensu. Wcześniej czy później będziesz musiał to pojąć:)

  4. rozbawiles mnie jak zwykle, czy to Twoja nauczycielka angielskiego.Ja tez sie ucze ale na razie/ nem tudom/ czy cos tam, jednak codziennie sobie powtarzam ; umiesz bo jesteś genialna. Dobrze robie? Może to wystarczy.?.

    1. Niestety nie wystarczy. Ale na pewno pomoże, zlikwiduje lęki i wmówione Ci przez zawistników przekonanie że jesteś głupia które blokują nauczanie.

  5. Marek a śa takie perfumy feromonowe? A na meżczyzn specjalne dla kobiet też? Napisz coś wiecej bo chyba mam sposób.

      1. TAK ! to niezawodny sposób na poprawienia samopoczucia. Zaraz zadzwonie do masażysty..A kiedy zobaczymy zdjęcie w nowych ciuszkach?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *