Prawdziwa rozkosz

  

Kobiety lubią być zniewolone. Lubią być związane, mieć zawiązane oczy. Wtedy tracą kompletnie kontrolę nad sytuacją, i są zdane na łaskę partnera. A łaska partnera na pstrym koniu jeździ 🙂  Każdy sex jest grzechem, tak właśnie mamy zakodowane przez spryciarzy którzy za rozgrzeszenia z wymyślonego przez siebie grzechu pobierają sowitą opłatę. Te wierzenie którego sobie nie uświadamiamy, ale które w nas głęboko tkwi, powoduje wszystkie psychosomatyczne dolegliwości seksualne i zdrowotne. Powoduje też depresję, niechęć do ciała, do życia.

Co się dzieje w trakcie uduchowionego sexu?

Gdy kobieta jest kochana przez brutalnego partnera, może czerpać prawdziwą rozkosz bez poczucia winy. Oto nic nie może zrobić, chce być czysta i niewinna, ale oto brutalny świat okiełznał ją i skazał na rozkosz bez poczucia grzeszności, czy skalania. Cała wina spada na zadowolonego i chrumkającego z podniecenia mężczyznę. I taki jest właśnie sens kobiecych marzeń o gwałcie przez silnych i brutalnych motocyklistów. Czemu w tych wizjach przestępcy są wulgarni, brudni, zarośnięci, a ich paznokcie nie widziały od lat manicure? ponieważ mają uosabiać zło. Kobieta dobro – Ci którzy dają jej rozkosz bez poczucia winy są źli.

A więc skrępuj swoją kobietę, wymierz paskiem kilkanaście uderzeń w pupę i niech to stanowi ekwiwalent za słoną zupę, i weź ją jak przestępca. Niech spod Twojej pachy wydobywa się bluszcz, rozsiewaj wokół siebie prawdziwą męską won potu i cygar. Gdy nie masz cygar, mogą być extra mocne. Nie myj zębów.

Oczywiście, Twoja kobieta będzie się broniła – w końcu jest dobra a Ty tym złym. Ona jest twierdzą której bramy szturmujesz taranem, Ty zdobywcą, łotrem. Tylko pamiętaj – gdy zaczniesz wierząc w kobiece prośby o przestanie, możesz zostać zwyzywany przez rozżaloną kobietę, która nie dostąpiła niebiańskiego spełnienia w Twych owłosionych, silnych ramionach. Całuj ją gwałtownie, dotykaj każdy skrawek jej bezsilnego wobec Twej namiętności ciała. Podgryzaj koniuszek uszka, muskaj wargami zgięcie w łokciach i kolanach, czule masuj podstawę głowy gdzie zaczynają się włosy. Patrz się w oczy i nie wstydź się swego pragnienia poskromienia swej kochanki. Gdy w nią gwaltownie wejdziesz, chwyć mocno za włosy, tak by te dwa doznania złączyly się ze sobą w eksplodującą feerie barw rozkwitania rozkoszy.

Gdy będziesz dochodził, trzymaj ją mocno za włosy, kontroluj każdą aktywność partnerki, pocałuj ją glęboko, posmakuj jej śliny, z całej siły przytul i zasiej ziarna nieskalanej radości istnienia, zatop się w falach które porwą Cię w nicość istnienia, pustkę w której nie ma Ciebie ani partnerki, w której jest jedynie nieskończona rozkosz zespolenia dwóch spoconych ciał.

Gdy w końcu zdobędziesz swoją kobietę, rozwiąż ją, nalóż kapcie i idź oglądać telewizję. A Twoja kobieta niech Ci zrobi coś jeść. Za 9 miesięcy zacznie się Twoje nowe życie. Zero sexu, otyła wrzeszcząca partnerka. Będziesz harował aż się dorobisz garba, a potem się dowiesz że to nie było jednak Twoje dziecko. Skończysz pod mostem jako wrak. Welcome in the Jungle.

0 myśli na temat “Prawdziwa rozkosz”

  1. Zabrzmiało to odrobinę masochistycznie. Męski zapach potu, i cygar kręcę z niesmakiem noskiem brr. Niedawno pewien facet, na gg opisał mi swoją fantazję ze mną w roli głównej. Opisał mnie jak pensjonarkę w dodatku wychowywaną przez zakonnice, pruderyjną wstydnisię. Podobno na nic mu nie pozwalałam. Mój wygląd bywa mylący. Wyglądam na zimną i niedostępną, jednak to nieprawda;/Wymyśliłam Ci ksywkę Mistrz Wirtualnego Uwodzenia, może byc?;]Pozdrawiam gorąco;)

    1. Nie, bo to by znaczyło że jestem tylko dobry w wirtualu a to nieprawda, bo w realu równie często dostaje kosza co na necie 🙂

  2. Czytuje ten blog od jakiegoś czasu i przeważnie podczas czytania pojawia się u mnie uśmiech na twarzy albo wręcz po prostu śmiech zwykle wywołany jakąś zabawną płętą lub zabawnym przedstawieniem tematu. Nie wiem, czy taki był cel autora, ale dla mnie masz talent do przedstawiania rzeczywistości w zabawny, oprawiony humorem opartym na lekkim ośmieszeniu mężczyzn przed kobietami i pokazaniu im, że facet to śmieszny, zabawny, często nieporadny w stosunkach męsko -damskich, gość.

  3. Dobrze,że ja takich snów i marzeń nie mam :).Czy opisany przez ciebie w tym artykule seks.Jest seksem duchowym,czy tak on wygląda?PS.Ładna dziewczyna,aż miło popatrzeć:).

    1. Masz, oj masz 🙂 to pierwszy stopien do duchowości, ale to nie duchowość. Ta to delikatność i seks w absolutnym odprężeniu, ale to wyzsza szkoła jazdy niedostępna nawet dla mnie, a szczególnie dla mnie 🙂

  4. No popatrz zrobili Cię ekspertem od spraw wiary i Kościoła Mi też kiedyś Onet taką łatkę przyszył i powiem szczerze że byłem z tego powodu średnio szczęśliwy:). A jak Ty się z tym czujesz? {lukaszklimek.blog.onet.pl} Pozdro

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *